Widzę, że pierwszej mi przyszło pisać na tym forum. Ale ktoś musi zacząć. Więc jak to było pierwszy raz? Szczerze mówiąc nie było tak najgorzej. Oboje pozbywaliśmy sie dziewictwa. Najpierw były dwa podejścia, tzn. raz kiedy plan nie wypalił, bo nie było gdzie, a drugim razem w miom straym mieszkaniu, ktore stało puste. Wszystko mieliśmy przemyślane - było coś do picia, były świce, koce. Mogliśmy na to pozwolić bo dom był całkiem pusty. Ale ze stresu mój Misiaczek nie mógł sobie poradzić z gumką, a ja chyba też się za bardzo denerwowałam i ciężko było mu wejść we mnie. Potem na długo plany ucichły. Aż pewnego dnia razem wróciliśmy ze szkoły. U mnie nikogo nie było w domu. Krok po kroku myślac tylko o chwili zrobilismy to do czego tak długo się przygotowywaliśmy. Było cudownie, naprawdę było cudownie. Kochalismy się chyba całe 2 godziny (licząc grę wstępną). Bardzo miło wspominam ten pierwszy raz. Szczerze mówiąc, to nie krwawilam za bardzo. Myślę, że stało się tak bo podczas igraszek mój Misiaczek raz za daleko włożył paluszka i wcześniej już wiedzialam, że w dużej części pozbyłam sie mojego "dziewictwa". Strach był, głownie przed bólem, bo nasłuchałam się od koleżanek różnych rzeczy, jak to jest jak się traci dziewictwo. Jednak nie żałuje. A orgazm w pełni zrekompensował mi strach:) potem to juz bylo tylko lepiej:)
Agata
Agatko,
mam 18 lat. Praktycznie wszystkie moje koleżanki mają już to za sobą. Ja nie. I nie chcę aby to się stało z przypadkowym chłopakiem, gdzieś na dyskotece, czy w samochodzie. Postanowiłam, że to co najpiękniejsze oddam tylko osobie którą będę bardzo kochała, i która będzie na to zasługiwała. I to po ślubie. Nie ważne co inni myślą. Nie chcę być taką, co zanim wyjdzie za mąż to ma 10 chłopaków, albo więcaej, a potem udaje jeszcze dziewicę. Nie wiem, czy wciąż jesteś ze swoim chłopakiem. Chciałabym, aby tak było. Ja nie mogłabym spojrzeć w oczy swojemu chłopakowi, jakbym wcześniej już była z kimś. Tego sobie nie wyobrażam.
Napisałaś prawie ze szczegółami jak to było. Ja uważam, że jest to bardzo intymna sprawa. Nigdy bym na takie coś się nie odważyła, nie mogłabym zrobić tego dla swojego kochanego. Tyle chciałam na ten temat powiedzieć.
Kasia
A ja mam swoje lata, mam chłopaka od 2 lat i jeszcze z nikim tego nie robiłam. Zostawiam to na po ślubie. I dobrze się z tym czuję. I radzę wszystkim dziewczynom, to nie jest najważniejsze w życiu, czasami może się to okazać przykrą przygodą. Często do końca życia.
eva
jakże miłe zaskoczenie że ktoś jeszcze chce poczekać do ślubu... popieram Was dziewczyny seks to bardzo ważna sfera życia i tak należy ją traktować, jako co9ś jedynego i niepowtarzalnego, tylko z tą jedną ukochaną osobą... wierze że to będzie piękne... -.-
_________________ Kto jest samotny jest niczyj może umrzeć bez śmierci...
karolkabb
Dołączyła: 18 Mar 2012 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-18, 09:51
Kursy uwodzenia niekiedy bywają jedynie oszustwem i metodą na zbicie kasy, jednak istnieje szkoła, której szkolenia stoją na wysokim poziomie i potrafią w zasadniczy sposób zmienić podejście uczestników do uwodzenia, relacji z płcią przeciwną itp. Jeśli poszukujecie skutecznego i profesjonalnego szkolenia to polecam wam te, prowadzone przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego (www.wyzszaszkolauwodzenia.pl) . Dzięki ich radom stałam się kobietą przebojową i otwartą, co bardzo korzystnie wpłynęło na moje relacje z mężczyznami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum